<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>VERBUM SAPIENTI</title>
    <link>http://wtorek1871950.blox.pl/html</link>
    <description>O tym wszystkim co było jest i będzie.</description>
    <lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 12:11:20 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Absurdy</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Absurdy.html</link>
      <description>Świat w absurdy jest bogaty. Na temat naszych absurdów można by jeszcze wiele książek napisać. &#xD;
Zakres polskich absurdów jest szeroki i długi niczym rzeka Wisła. Występują w niej absurdy płytkie i głębokie, do tych drugich należą absurdy patriotyczne, wzmocnione wiarą i nadzieją, którą w filmie /Rejs/ i w wielu książkach można zaobserwować. &#xD;
Płynąc Wisłą barką, z Krakowa do Gdańska możemy wpaść na absurdy płytkie w postaci występujących manifestacji ulicznych w Warszawie i innych podobnych zgromadzeń, włącznie z mieliznę toruńską. &#xD;
W Gdańsku trzeba uważać, by z dopływu martwej Wisły, Motławy, powrócić do Wisły żywej. &#xD;
Wszystko zależy od komunikatu poziomu wody, w punkcie kontrolnym Wisły w Szczucinie.&#xD;
Leżące nad Wisłą Uniwersytety - Jagielloński, Toruński i Gdański zapewne dbają, by właściwy poziom wody w Szczucinie zapewnić. &#xD;
Nie będę wymieniał znakomitych absolwentów tych /Kuźni/ polskiej nauki i oświaty, ale na jednej postaci dziś się zatrzymam, z okazji wyróżnienia przez /Gazetę Wyborczą/ Pana Tadeusza Konwickiego, tytułem /Człowieka roku/.&#xD;
Płynąć Wisłą z Tadeuszem Konwickim byłoby ciekawie. &#xD;
Nie tak dawno temu Wisłę przepłynął kajakiem nasz Wielki podróżnik, Marek Kamiński, który z Januszem Palikotem i osobą niepełnosprawną zdobywali Biegun Północny.&#xD;
Z wyprawy Kamińskiego powstał Komiks. Mam nadzieję, że Komiks /Wisła/ też powstanie i wzmocni Komiks /Biegun/.&#xD;
Tytułowy bohater powieści /Kariera Nikodema Dyzmy/, Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, dociera na najwyższe wyżyny władzy. &#xD;
Scena spotkania w parku, ubezwłasnowolnionego hrabiego Żorża Ponimirskiego, z Nikodemem Dyzmą jest tak charakterystyczna i wymowna dla dzisiejszych czasów, jak 2x2=4.&#xD;
Ten i wiele innych absurdów z naszej wczorajszej i obecnej rzeczywistości, to mielizny na które czasami wpadamy świadomie.&#xD;
Pierwszy Sołtys II RP, Wincenty Witos wiedział co robi, ale nie przewidział konsekwencji tego pańskiego uwłaszczenia.&#xD;
http://www.youtube.com/watch?v=XvAwziD3r0c&#xD;
Tadeusz Konwicki też o tym wiedział i to chamstwo w państwie czasami napiętnował.&#xD;
Wydana w roku 1967 powieść Tadeusza Konwickiego pt. /Wniebowzięcie/ o tych naszych społecznych problemach mówi.&#xD;
Jutro święto /Wniebowstąpienia/. Warto do tych wczorajszych i dzisiejszych absurdów naszego życia społecznego, politycznego i gospodarczego, w wymiarze nadprzyrodzonym i doczesnym, pomiędzy paciorkami różańca nawiązać.&#xD;
/Zwierzoczłekoupiorów/ ci u nas pod dostatkiem. Chłop żywemu nie przepuści.&#xD;
Módlmy się o zdrowie, by unikać /zwierzoczłekoupiorów/, a być może zjawi się wóz ognisty z zaprzęgiem ognistych rumaków, które przeniosą nas na Marsa.&#xD;
Amen.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Absurdy.html</guid>
      <pubDate>Sat, 19 May 2012 12:11:20 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>/Karwa kawka/</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Karwa-kawka.html</link>
      <description>Solipsyzm zakłada teoretycznie, że nic nie istnieje, istnieją tylko nasze wyobrażenia. Teoria ta zgadza się w części z naszą obecną rzeczywistością w sprawie autostrad i gazu łupkowego, który podobno jest, ale go nie ma. Mam nadzieję, że Kanadyjczycy jego obecność udowodnią, ale nie jestem tego taki pewien. &#xD;
Być może pisałem już o tym, że bycie Boczkiem może wywoływać w ludzkich zasobach rozmaite, sprzeczne czasami z rzeczywistymi faktami, reakcje. &#xD;
Póki co Arnolda Boczka odbieram niczym Onufrego Zagłobę, którego Henryk Sienkiewicz umieścił w swej Trylogii ku pokrzepieniu naszych serc.&#xD;
Nie będę się powoływał na autorytet Arnolda Baczka ze znakomitego skądinąd serialu /Świat według Kiepskich/, ale bym skłamał, że nie nie jestem pod wrażeniem wielu jego odcinków ze znakomitą piątką jego aktorów, Helenką, Halinką, Arnoldem, Marianem, i wreszcie Ferdynandem Kiepskim. Wszyscy znają ich nazwiska, więc nie będę ich wymieniał. &#xD;
W serialu tym występują jeszcze inne znakomite postaci, które sprawiają, że 2+2=4. Wszystkich nie będę wymieniać, ale o kilku napomknę. &#xD;
Niezapomniany, Edward Żentara, znakomity Mariusz Czaja, fenomenalny Krzysztof Dracz a także inni niepowtarzalni, których można jeść całymi garściami. Znaleźć można ich na stronie www i o nich przeczytać. Karwa kawka Badury, to wszystko wyjaśnia.&#xD;
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat_wed%C5%82ug_Kiepskich#Obecnie &#xD;
Serial ten i parę innych rzeczy, którymi się zajmuje, dla mnie osobiście jest w pewnym sensie kołem ratunkowym, żeby w tej naszej rzeczywistości do końca nie zwariować.&#xD;
Sztuka potrafi ocalić człowieka, gdy się jej nie czuje to trzeba być Boczkiem, którym rządzi kiełbasa i inne podroby.&#xD;
Nie będę wymieniał odcinków, które mnie rozśmieszyły do rozpuku, bo było ich wiele. Chociażby wczorajszy 346 /Po prostu być/, był czadowy.&#xD;
Mam już swoje lata lecz ciągle się waham, bo choć wiem już sporo, nęka mnie sprzeczność antagonistyczna, w każdą niedzielę. W swoim lokalu mam swój mały pokój, swój telewizor, łóżko i kubek, ale to mi nie wystarcza, nabyłem więc komputer i siedzę przy nim, czasami aż do rana. Eksperymentowałem trochę z drewnianym talerzem, lecz w złości nie mogłem go rozbić, w talerzu zacząłem więc rzeźbić kwiatki i jadać z ozdobnej porcelany.&#xD;
Mój światopogląd nabrał rozpędu gdy w Kosmos wyleciała Łajka i wówczas zacząłem się zastanawiać nad lądowaniem Amerykanów na Księżycu, ale nie wiedziałem, że nieznani jeszcze Kaczyńscy zaczęli go już penetrować i dogadywać się z Twardowskim.&#xD;
Mój stan niepewności jako jednostki ludzkiej pomimo dotychczasowych przemian społeczno-politycznych trwa do dziś. &#xD;
Ciągle się waham pomiędzy za i przeciw, ale jest to wynik wyniesionego doświadczenia życiowego, bo w wielu jego obszarach nie raz się sparzyłem i podobnie jak św. Tomasz nikomu już nie wierzę. Nie wierze nawet samemu sobie, choć obawiam się trochę, że może mną kierować Dialektyka Żywiołowa.&#xD;
Rzeźbiąc me kwiatki pomyślałem sobie, że jestem tylko jednostką i nawet gdybym się dokopał do sprawiedliwości społecznej, nic bym tam dla siebie zapewne nie znalazł. &#xD;
Piłą drewno przeżynałem. Z kawałka żelaza zrobiłem młotek i potrafiłem go nawet zahartować. Nauczyłem się wbijać gwoździe, operować siekierą, kosą ścinać trawę, a nawet jeździć traktorem. &#xD;
Z tej gamy doświadczeń jako jednostka ludzka jestem nawet dumny, ale ciągle mi czegoś brakowało. Zacząłem więc sport uprawiać na mej życiowej grzędzie i nawet nieźle podskakiwałem na Stadionie Leśnym w Olsztynie w niecałą dekadę po Józefie Szmidcie. Jako jednostka ludzka w roli sportowca dowiedziałem się o co w sporcie wyczynowym biega i jak należy skakać, by jako jednostka ludzka nie utonąć w w tzw. ludzkiej masie.&#xD;
Byłem jeszcze w paru miejscach w kraju i na świecie w charakterze ludzkiej jednostki. Po tych znamiennych doświadczeniach skupiłem się na Solipsyzmie. &#xD;
Jako jednostka ludzka jestem obecnie pod jego wpływem tzn. jak myślę to jestem, a jak nie myślę to mnie już nie ma. Podpowiadam. Dobrze jest czasami się wyłączyć z tego całego zamętu i po jakimś czasie powrócić, najlepiej w nocy, żeby społeczeństwo się nie zorientowało.&#xD;
Szkoda tylko, że zdrowy rozsądek i praktyka dnia codziennego zakłóca mój Solipsyzm i jego spokój politycznym szumem, ale jako ludzka jednostka jestem w stanie zrozumieć, że ten szum, brzmi dla mego dobra.&#xD;
Ok, teraz po tej pisemnej konwersacji z samym sobą, muszę iść pozamiatać i pozmywać naczynia.&#xD;
Karwa kawka, świat istnieje.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Karwa-kawka.html</guid>
      <pubDate>Sat, 19 May 2012 12:10:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Tera my</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Tera-my.html</link>
      <description>Nemezis dziejowa. Tera my.&#xD;
Jak to Witos szlachtę wywłaszczał. &#xD;
Na podstawie &amp;#8222;Szczutka&amp;#8221; Nr. 24 z dn. 15.06.1919r.&#xD;
Co do joty.&#xD;
&#xD;
Jeden jest Bóg Abrahama i Izaaka. &#xD;
Powiedziano: oko za oko, ząb za ząb. &#xD;
Zresztą nasze starozakonne nie mają nieruchomość ziemską: oni mają nieruchomość miejską, ruchomość handlową i ruchomość walutową, to nas ból o te folwarki nie bierze.&#xD;
Wy jesteście, panie Witos, jak te ładne zdrowe drzewo cedr na Libanie. Niech Wam Jehowa da długie lata i ładny majątek. Wiwat wszystkie stany ! Wywłaszczajcie&amp;#8230; (gojów)&#xD;
Dąbki, papier naszykowałeś ?&#xD;
- Naszykowałem.&#xD;
- No to pisz, od lewego.&#xD;
Czy to wiater w polu wieje ? Czy listopad w borach szumi ? Czyli może deszcze płaczą ?&#xD;
Hej, nie wiater to, nie listopad ! Hej nie deszcz, jeno łzy.&#xD;
Witos panów wywłaszcza. Na wielkiej drodze ścisk. Dudni jak na Łowickim jarmarku. Kłęby kurzawy, kwik szloch, wzdychanie. O raju, raju ! Zagania przed sobą Witos Zamoyskiego, pięciu Lubomirskich. Dalej panowie Potoccy, Branicki z Wilanowa cały w ślozach. Dalej jeszcze Radziwiłł, Czetwiertyńskich paru, jeden Sapieha, jeden Wielkopolski, jeden Tyszkiewicz i jeden Tarnowski, pomniejszych nie zliczyć&amp;#8230; Biegną Skarżyscy, Starzeńscy, Szarzyńscy, Surzyńscy, Surzyccy, Sieniawscy, Siemińscy, Saniccy, Sianożęccy, Sascy, Pułascy; jeden Goldstaub i dwóch Przeworskach; jeden Natanson i dwóch kibiców &amp;#8211; Konenberg.&#xD;
Zagarnia ich Witos, Dąbki podpędza. Putek z koślawym Antkiem Kłonicą egzorcyzmy czyta. Thugutt w Paryżu zębami kłapie z wielkiej uciechy. Poniatowski ze Stolarskim trochę na uboczu&amp;#8230; Jakoś to wyszło za bardzo po chamsku&amp;#8230; Daszyński do Moraczewskiego mówi półgłosem.&#xD;
- Jędrek wiesz ? Trochę mi tej szlachty żal&amp;#8230; Moraczewski chrząka i odpowiada:&#xD;
- Nemezis dziejowa, towarzyszu. Ale ma łzy w oczach.&#xD;
W Warszawie Sodoma i Gomora. Kiniorskiego szlag trafił. Stecki wyjeżdża na Bukowinę, skąd ma nadzieję powrócić niebawem, na czele kontrrewolucji. Świętochowski zgasł wśród nieopisanego płaczu Meiznerów. Niemojewskiego zalewa krew własna. Umiera z objawami zatrucia. Nowaczyński wyjeżdża do Ameryki, bo takiej Polski nie chce. Bodaj do Patagonii. Na razie bierze bilet do Skolimowa. Reymont blady jak trup, pali &amp;#8222;Chłopów&amp;#8221;.&#xD;
Tymczasem ser z miejsca drożeje o pięćset marek na funcie. Chłopy sprzedają kartofle po marce za fut. Trzech gospodarzy spod Jeziorny wwaliło się na premierę i gwarzy jak w karczmie zagłuszając paradoksy Wide&amp;#8217;a. Słów ze sceny nie słychać. Rabski rozdziera surdut i rozkłada się w oczach publiczności na części składowe. Erenburg łamie pióro. &#xD;
W całej Warszawie zabrakło gorsetów, podwiązek, Mes Delices, jedwabnych pończoch i pasty do zębów. &#xD;
Swąd. &#xD;
No i co ten Wincenty Witos nawyprawiał. Słowem chłop rozprawił się z panami i do dziś w Polsce jest państwo w państwie.&#xD;
Byle Duda potrafi rządzić na ulicy ze swymi żołnierzami z Solidarności, których jak powiada Lech Wałęsa, policja powinna rozgonić pałami.&#xD;
Nie dość tego wszystkiego w tym bezrządzie, nasz pan lękający się premier, karze jeszcze przepraszać.&#xD;
Koniec świata. &#xD;
Luuudzie!&#xD;
Na miłość anielską, gdzie my jesteśmy.&#xD;
Na szczęście dzisiaj środa i na tą psychiczną odtrutkę obejrzę sobie dwa odcinki /Świata według Kiepskich/.&#xD;
Wczoraj, w odcinku pt. /Mecz/, Ferdek został powołany przez prezesa Kozłowskiego na trenera reprezentacji osiedlowej. Boczek po paru treningach zrezygnował, ale w jednym z meczy przegrana okazała się zwycięstwem.&#xD;
W naszej rzeczywistości krajowej jest podobnie.&#xD;
Może mi przejdzie ta polityczna i sportowa chandra po przegranej Agnieszki Radwańskiej z niżej notowaną Czeszką Petrą Cetkovską.&#xD;
Może to i dobrze, że przegrała. &#xD;
Sam nie wiem.&#xD;
Niech żyje Ewa Stankiewicz i Piotrek Duda.&#xD;
Już mi lżej na Duszy.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Tera-my.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 15:11:54 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Chiński paradoks i polskie image</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Chinski-paradoks-i-polskie-image.html</link>
      <description>Godzina 00:01. Wtorek, 15 maj 2012 rok.&#xD;
Właśnie we wszystkich służbach, a także w OSP zaczyna się stan gotowości przed Euro. &#xD;
Zaczyna się nowa doba tych wielu ważnych dób, które są przed nami w ramach Euro i Olimpiady. Wiadomości, w ramach dywagacji /Bez ograniczeń/ w Superstacji z Jackiem Zimnikiem, w /Szkle kontaktowym/ z panem dyr. Miecugowem i /Kropce nad i/ u pani Moniki, na temat wypowiedzi Janusza Palikota w Sejmie i zachowania prof. Stefana Niesiołowskiego pod Sejmem w konfrontacji z dziennikarką PiS, Ewą Stankiewicz. &#xD;
Panią Ewę nieco niżej prezentuję na filmikach YouTube &amp;#8211; dwa adresy.&#xD;
W programie Tomasza Lisa poseł Adaś Hofman naciskał na pana premiera, by ten wyrzucił Stefana z PO. Obecny przy tych nawoływaniach pan profesor potraktował zapędy młodego polityka w podobny sposób jak traktuje adeptów muzycznych pani Elżbieta Zapendowska - z życzliwym uśmiechem ignorując rozgadane usta prezesa Kaczyńskiego.&#xD;
Wszyscy się zastanawiają co zrobić z byłym bramkarzem polskiej reprezentacji, Jankiem Tomaszewskim, który dziś strzela samobóje do polskiej bramki i naszego image narodowego.&#xD;
Mogłem się przerzucić na kanał telewizji /TRWAM/, ale przerzuciłem się na megahit /Anioły i Demony/ na Polsacie i przez moment z nimi przebywałem, po raz wtóry oglądając ten pełen tajemnic obraz.&#xD;
Być może będę potrzebował Egzorcysty żeby mi to wszystko wytłumaczył. Całe szczęście wiem gdzie go znaleźć. &#xD;
Bohater filmu na papieskim dworze wraz z piękną partnerką tropi Luminatów. &#xD;
Dziwnym trafem w tym samym czasie odbywa się ekshumacja pochowanych w bazylice zwłok gangstera, finansowego /Dobrodzieja Watykanu/ w znanej sprawie z (1983) porwania 15-letniej dziewczyny, córki pracownika domu papieskiego. &#xD;
Filmowy bohater zwycięża, ale tajemnice za Spiżową Bramą nadal są zagadkami, którymi rozmaite służby posługują się w swoich tajemnych rozgrywkach.&#xD;
Przy okazji pozdrawiam pana Edwarda K i Tadeusza Sz, który być może napisze jeszcze o tzw. Bożej Cząsteczce, którą naukowcy szukają w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC), w Europejskim Ośrodku Badań Jądrowych CERN pod Genewą.&#xD;
Przy tych badaniach należy wymienić nieżyjącego już niestety prof. Stefana Ćwioka, oraz jego wychowanka i długoletniego współpracownika prof. Witolda (Witka) Nazarewicza.&#xD;
Pamiętać należy w tym miejscu o roli Watykanu w demontażu PRL-u, a także jego znaczeniu i zaangażowaniu w Solidarność Zachodu także w ratowaniu wielu hitlerowców i naukowców, którzy  Nazistom służyli w II Wojnie Światowej. Za pośrednictwem Watykanu przejęli ich potencjał Amerykanie i wykorzystali go tak jak umieli najlepiej, londując z ich pomocą także na Księżycu.&#xD;
Być może prezes Jarosław Kaczyński tych naukowców Adolfa Hitlera miał na myśli.&#xD;
Ten /chiński paradoks/ Solidarności w znaczeniu politycznym, duchowym i gospodarczym ciągnie się za nami od lat pięćdziesiątych XX wieku, aż do autostrady A-2, która nas do Euro ma doprowadzić. &#xD;
Nasz pan minister infrastruktury głośno się zastanawia co zrobić by dojechać. Związkowcy ugrać chcą swoje i nie zamierzają być solidarni z panem ministrem. &#xD;
Dziś to właśnie Chiny stają się tym najważniejszym żółtym koniem pociągowym naszej gospodarki. &#xD;
Pan premier jest w Kanadzie wśród swoich, w poszukiwaniu ratunku dla naszych pokładów gazu łupkowego patrzy na słupki swego poparcia i każe prof. Stefanowi Niesiołowskiemu przepraszać.&#xD;
W Kanadzie jeszcze nie byłem, ale kto wie, być może tam polecę do swoich, by zapytać się indiańskiego czarownika, jak żyć i w jaką prawdę wierzyć. &#xD;
Mam nadzieję Hancock w tym planie mi pomoże.&#xD;
Być może Janek Tomaszewski ma rację, a może Stefan, który zna się na owadach.&#xD;
Hancock podobnie jak Stefan siedział w więzieniu, choć z łatwością mógłby wyjść na wolność nie uczynił tego.  Hancock to postać filmowa Stefan postacią jest historyczną, który nie pozwolił się filmować Ewie Stankiewicz.&#xD;
Po ostatniej dynamicznej walce Pudziana było w nim coś z Hancocka. &#xD;
Powiadają, że myślenie ma kolosalną przyszłość. Hancock naprawia Amerykę, podobnie jak Hofman z Brudzińskim chcą  &#xD;
Mamy wojnę polsko-polską z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej.&#xD;
Do sierpnia ma kilka miesięcy by przejąć władzę, ale ekipa Donalda Tuska wraz z prezydentem Bronisławem Komorowskim trzyma się mocno w sondażach i w terenie, w Kanadzie także od wielu dziesięcioleci. &#xD;
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz powrócił nawet do dawnej historycznej nazwy Stoczni Gdańskiej z imieniem Lenina na bramie głównej, czym zburzył dobry nastrój wielu przeciwników Lecha Wałęsy. &#xD;
Warunki, które postawił Piotr Duda z Karolem Guzikiewiczem są trudne do spełnienia, o nich właśnie z pomocą pani red. Ewy Stankiewicz i związkowców z łańcuchami i kijami pod Sejmem ręcznie tłumaczyli niektórym posłom.&#xD;
http://www.youtube.com/watch?v=VlVDcQIZwcE&#xD;
http://www.youtube.com/watch?v=kBMXA3PAIHk&#xD;
Warunek jest jeden, zahamować reformy i oddać rząd polskim Talibom, którzy już wiedzą co mają robić. Między wierszami krzyczą o tym głośno wieszając kukły, paląc ogniska i maszerując z pochodniami.&#xD;
Za czasów Adolfa Hitlera był taki zwyczaj palenia książek. Dziś ten płomienny nastrój powraca na naszych ulicach. Na szczęście zimni ogrodnicy i zimna Zośka chłodzą nasze emocje.&#xD;
Jak mawiał św. Gaudenty &amp;#8211; /Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma/, i to trzyma mocno.&#xD;
Jutro 16 maja. W tym dniu mija 451 lat od śmierci hetmana Jana Amora Tarnowskiego w swej ukochanej rezydencji  w Wiewiórce, nieopodal zamku w Tarnowie. &#xD;
W ubiegłym roku była okrągła rocznica śmierci tego zasłużonego dla naszej historii rycerza, Miejscowe władze świeckie i kościelne z okazji tej rocznicy nie zorganizowały żadnego spotkania, a szkoda. &#xD;
Byłem to wiem. Do byłej rezydencji hetmana w Wiewiórce wpuścił mnie właściciel tego miejsca.&#xD;
Zarówno z Tatarami jak i z Kozakami Tarnowski obchodził się surowo, ale po chrześcijańsku. Wielu Tatarów Hetmana zamieszkuje w tych stronach po dzień dzisiejszy.&#xD;
Gdyby Jan Tarnowski żył dzisiaj zapewne autostrada A-2 byłaby skończona, a i A-4 która obok Wiewiórki przebiega, pewnie też by łączyła już dawno polsko-ukraińską granicę, po której Pani Premier Julia Tymoszenko mogłaby jechać zdrowa i wolna na mecz do Warszawy.&#xD;
Szef obecnej Solidarności Piotrek Duda i inni związkowi działacze grożą, że będą okupywać stadiony w ramach protestu przeciwko polityce rządu. &#xD;
Jedyny ratunek w Janku Tomaszewskim, którego osobiście lubię za bezkompromisową postawę. &#xD;
Czekam na Janka oficjalne oświadczenie  w sprawie jego absencji na meczach naszej reprezentacji. U pani Moniki Olejnik powiedział, że nie będzie patrzył na mecze Polaków. Po cichu liczę na zdrowy rozsądek pana Janka. &#xD;
Może pani Ewa Stankiewicz, albo szef Gazety Polskiej dotrze do Janka i go przekona, żeby zawiesił swoje święte zasady i kibicował naszej reprezentacji razem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.&#xD;
W meczu z Rosją do blokowania baszej bramki przydałby się Karol Guzikiewicz z tym gościem co prał kijem posła z PO.&#xD;
Pani Ewa Stankiewicz mogłaby z tego meczu zrobić fotoreportaż dla /Gazety Polskiej/.&#xD;
Mam nadzieję, że chiński paradoks i polskie image w tym tekście zasługują na uwagę.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Chinski-paradoks-i-polskie-image.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 17:53:23 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Irytacja</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Irytacja.html</link>
      <description>Mogę zrozumieć irytację pana prezesa Jarosława K i jego charakterystyczny grymas, wobec klasy politycznej naszych niektórych posłów, wykrzykujących niewybredne czasami słowa z ław sejmowych podczas obrad Sejmu RP, ale porównywań pana prezesa nas Polaków do hitlerowskiej klasy politycznej na czele z ich wodzem i innymi ówczesnymi dyktatorami zrozumieć nie mogę.&#xD;
Nie tylko ja, ale i inni, a także Tomasz Lis też tego nie rozumie, choć zarówno moje ucho i młodsze od mego ucha, ucho Tomasza, wiele słyszało inwektyw i nie jest już takie wrażliwe na dźwięki.&#xD;
Od wielu już lat szukam sposobu na odreagowanie tych politycznych, negatywnych emocji. Wiele kilometrów na rowerze przejechałem z nimi. Nie jeden raz jadąc z nimi z dala od domu złapałem kapcia. Błąkając się po lesie słuchałem przyrody zimą i na wiosnę. Gitara, fortepian, a nawet harmonia potrafią rozstrojonego człowieka postawić na nogi. Ich lecznicze działanie zależy od tego jakiego utworu się słucha.&#xD;
Literatura też potrafi uzdrowić człowieka. Podobnie jak to jest z muzyką, wszystko zależy od tego co się czyta.&#xD;
W dawnych czasach w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, kiedy jeszcze radio rządziło. Pamiętam jak dziś radio o nazwie /Wola/ z białymi klawiszami od fal długich średnich i krótkich z dwoma gałkami i zielonym okiem i mnóstwo przeżyć z nim związanych, podczas słuchania muzyki i słuchowisk, a także i innych programów, które polskie radio nadawało.&#xD;
Lata pięćdziesiąte, sześć dziesiąte, choć rządziła w nich tzw. komuna, bez kozery mogę napisać, że to były piękne lata, które dziś przedstawiane są w sposób wypaczony i wybiórczy z niezwykle dużą dawką okrucieństwa i nienawiści międzyludzkiej.&#xD;
Każdy kto żył w tych trudnych dla Polski latach może uczciwie sobie odpowiedzieć jak było naprawdę. &#xD;
Osobiście chętnie bym powrócił do tamtych dawnych czasów.&#xD;
Dziś, dzięki Bogu i Partii wraz z dorastającymi kolejnymi wyżami i niżami demograficznymi znaleźliśmy się znowu po obu stronach politycznej barykady, którą prezes /Wolaków/ Jarosław Kaczyński wyznaczył nam wszystkim zamieszkałym pomiędzy Bugiem a Odrą.&#xD;
Moje miejsce wyznaczone przez prezesa znajduje się po stronie ZOMO i cieszę się z tego, ponieważ znajduję siebie w znakomitym towarzystwie postaci, dzięki którym uniknęliśmy tego wszystkiego co znamy z najgorszych kart naszej historii.&#xD;
Kiedy dziś słyszę prezesa Kaczyńskiego, który nas Polaków do Adolfa Hitlera porównuje,  wczuwam się w mundur papieża, Benedykta XVI i jego poprzednika Jana Pawła II, który wielokrotnie witał się z gen. Wojciechem Jaruzelskim.  &#xD;
Reakcja słowna prezesa na wypowiedziane w Sejmie ostre słowa posła Janusza Palikota wydaje mi się mocno chybiona, ale widocznie emocje wzięły górę nad politycznym rozsądkiem prezesa. Nie pierwszy zresztą raz.&#xD;
Szkoda tylko, że tak wielu Polaków, a nawet uczonych hierarchów kościelnych, udaje się zwodzić Kaczyńskiemu.&#xD;
Poziom Adolfa Hitlera, do rangi którego porównał nasze obecne struktury władzy to jakaś zbrodnicza farsa, której nie da się racjonalnie wytłumaczyć. &#xD;
Jedynie szpital psychiatryczny i lekarze podobni do tych z filmu /CK Dezerterzy/, którzy badali poczytalność por. von Nogaya, mogliby stwierdzić poczytalność naszego prezesa.&#xD;
http://www.youtube.com/watch?v=JsTvrSvqmBk&#xD;
[Z mowy Adolfa Hitlera w Obersalzbergu, 22 sierpnia 1939 r.:&#xD;
/Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś wyznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły/.&#xD;
/Podam dla celów propagandy jakąś przyczynę wybuchu wojny, mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie/.&#xD;
/Bądźcie bez litości. Bądźcie brutalni. Osiemdziesiąt milionów ludzi musi otrzymać to, co im się należy; należy im się zapewnienie egzystencji. Prawo jest po stronie najsilniejszego. Trzeba postępować z maksymalną surowością/.&#xD;
Wypowiedzi gubernatora HANSA FRANKA na posiedzeniu Rządu Generalnej Guberni z 30 maja 1940 r:&#xD;
/Cośmy dotychczas ujęli z polskich warstw kierowniczych [pojęcie to dotyczyło głównie inteligencji - np. podczas tzw. akcji A-B  ujęto i zlikwidowano krakowskich profesorów, należy zlikwidować. Każdy następny przyrost należy znowu usunąć. Nie potrzebujemy tego elementu wywozić do  obozów koncentracyjnych  w Rzeszy, gdyż będziemy mieli tylko kłopoty i niepotrzebną korespondencję z członkami ich rodzin. My ich zlikwidujemy tutaj na miejscu, w kraju. Zrobimy to też w sposób najprostszy/.&#xD;
W styczniu 1944 r:&#xD;
/Jeżeli wygramy wojnę, wtedy o nic nie będę dbał. Mogą zrobić siekaninę z Polaków, Ukraińców i wszystkich tych elementów pozbawionych jakichkolwiek wartości/.&#xD;
ZEZNANIA generała-majora policji ERNESTA RODE - dotyczące powstania warszawskiego w 1944 r. -  złożone dnia 29 stycznia 1946 roku przed prokuratorem Jerzym Sawickim, członkiem Polskiej Delegacji przy Międzynarodowym Trybunale Wojskowym w Norymberdze:&#xD;
R: Himmler wydał rozkaz Greiserowi, aby wysłał policję z Poznania pod dowództwem Reinefahrta do Warszawy. Jedyna dalszą stojącą do dyspozycji rezerwą była brygada Dirlewangera..&#xD;
S: Czy może Pan stwierdzić, że brygada  Dirlewangera składała się w większości z przestępców?&#xD;
R: Tak jest. Kogokolwiek można było wcielić - wcielano, byleby był przestępcą.&#xD;
 (..) Rozkaz, że Warszawa będzie zrównana z ziemia wydany został przez Hitlera. Dirlewanger posiadał wszelkie pełnomocnictwa i był upoważniony zabijać, kogo zechce, według swojego upodobania.&#xD;
(..) Himmler wysłał do Warszawy Dirlewangera i - co jest o wiele gorsze - brygadę Kamińskiego/.&#xD;
[Komentarz: W czasie Powstania Warszawskiego były radziecki generał Kamiński konkurował pod względem okropności zbrodni z brygadą Dirlewangera. Okrucieństwa dokonywane przez żołnierzy jego pięciopułkowej brygady RONA [Rosyjska Narodowa Armia Wyzwoleńcza - Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armia] przerażały nawet samych Niemców. Jego żołdacy od 4 VIII 1944 zajmowali się mordowaniem bezbronnej ludności Ochoty. Żołnierzy Kamińskiego walka z powstańcami właściwie nie interesowała; woleli mordować, gwałcić, rabować i pić...] &#xD;
Z pisma dowódcy SS i policji dla Wschodu z dnia 28 czerwca 1944 r.:&#xD;
/Reichfuhrer SS, w porozumieniu z generalnym gubernatorem, wydał rozkaz, by w każdym przypadku zabójstwa lub usiłowania zabójstwa Niemca rozstrzelać nie tylko sprawców czynu, o ile uda się ich ując, ale ponadto zgładzić wszystkich męskich krewnych sprawców, a żeńskich krewnych w wieku ponad 16 lat umieścić w obozie koncentracyjnym/.&#xD;
Z innych źródeł:&#xD;
Hitlerowcy zamierzali całkowicie zgermanizować tereny Europy środkowej i Wschodniej, zamieszkałe przez 65 ml ludzi, w tym przez 25 ml Polaków. Generalny plan 'Wschód" zakładał wysiedlenie i wyniszczenie oraz germanizację ok.50 ml Polaków, Rosjan i innych Słowian w ciagu 20-30 lat  - oraz skolonizowanie ich ziem przez osadników niemieckich. 31 ml Słowian miało trafić na Syberię, a 14 ml (w tym 5 ml Polaków) pozostać siłą roboczą  dla Rzeszy.  20 ml  (w tym 5 ml Żydów)   Niemcy zamierzali wymordować natychmiast.  Niewielka cześć "najdoskonalszych rasowo" dzieci słowiańskich miała być zgermanizowana.&#xD;
Erich Maria Remarque "Cienie w raju":&#xD;
/W obozach koncentracyjnych obliczono, że jeden Żyd zdolny do pracy i młody wart jest tylko 1620 marek. Za 6 marek dziennie wypożycza się go do niewolniczej pracy w  niemieckim przemyśle - jego wyżywienie w obozie ustalono na 60 fenigów dziennie. Dalsze 10 feningów: amortyzacja ubrania. Przeciętna długość życia: 9 miesięcy. To daje zysk wynoszący ponad 1400 marek. Do tego racjonalne zużytkowanie zwłok: złoto dentystyczne, dawne ubranie, przedmioty wartościowe, pieniądze zabrane ze sobą, włosy, po potrąceniu kosztów spalenia w wysokości 2 marek, czyni to ok.1620 marek zysku. Od tego odjąć nie przedstawiające wartości kobiety i dzieci, gazowanie i spalanie kosztowały okrągło 6 marek, to samo starcy, chorzy itp.&#xD;
(...) Wydarzenia w Niemczech nie zostały spowodowane i zainicjowane przez ludzi, którzy przybyli z księżyca, lecz przez dobrych Niemców, którzy z całą pewnością uważali się za takich.(....) Największe zakłady przemysłowe kraju miały pozawierane umowy z obozami koncentracyjnymi, zmuszającymi niewolników za bardzo niską opłatą, wpłacaną do kas obozowych, do tak długiej wyczerpującej pracy, że stawali się do niej niezdolni i byli potem pędzeni do pieców krematoryjnych. Liczne olbrzymie przedsiębiorstwa ciągną zyski z pracy nieszczęśliwych, wynędzniałych robotników. Pobudowały nawet file swoich zakładów w pobliżu obozów, żeby w ten sposób zaoszczędzić jeszcze na transporcie. Prawem jest to, co przynosi korzyść narodowi niemieckiemu/.]&#xD;
Musiałem te historyczne fakty z naszej historii przytoczyć, bo słowo Hitler bardzo łatwo niektórym politykom przez gardło przechodzi.&#xD;
Cała tajemnica tej irytacji polega na tym, aby odnaleźć właściwy dystans między własnymi i cudzymi kolcami. &#xD;
O to mi właśnie chodzi! &#xD;
Dalej są ci, którzy koniecznie chcą nami rządzić.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Irytacja.html</guid>
      <pubDate>Mon, 14 May 2012 12:14:43 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Pikuś Mały</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Pikus-Maly.html</link>
      <description>&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3112862,2,1,Pikus-Maly.html"&gt;&lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/we/nf/1gt3/bVJLeAdlAwnYCfFBGA.jpg" alt="Pikuś Mały" title="Pikuś Mały" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
Na całe szczęście, dla naszych wszystkich wczorajszych i dzisiejszych krajowych, a także zagranicznych problemów i przeciwności, ostatnim ratunkiem okazać się może ukute za czasów komuny remedium i zarazem slogan pn. Mały Pikuś.&#xD;
Od wielu już lat owo czarodziejskie słowo działa na nasze ludzkie bolączki, a nawet duszne i skórne dolegliwości jak szara maść, lub szare mydło, kojąco. Jak się je wyrzeknie, to jak ręką odjął, a nawet więcej. &#xD;
Można powiedzieć że, Mały Pikuś jest jak aspiryna, po której człowiek się wypoci ze swoich bolączek i choroba po niej przechodzi, być może na innego delikwenta. Na podobieństwo  znanego łańcuszka, Świętego Antoniego.&#xD;
Mały Pikuś, przy obecnych narastających problemach społecznych, którymi obrzucają się politycy i społeczeństwo na ulicy  robi się trochę większy, ale na szczęście jeszcze nie gryzie. Można go przykryć czapką bądź beretem. &#xD;
Zasada podstawowa, to nie dokarmiać Pikusia politycznym mięsem, bo po takiej diecie Mały Pikuś może być dużym Pikusiem i wówczas może być problem.&#xD;
Dylemat z Małym Pikusiem jest taki, że jak będzie duży to Euro może się nie udać na Ukrainie i w Polsce. &#xD;
Powiem więcej. &#xD;
Nawet gdyby nasz słynny bramkarz, Janek Tomaszewski, którego talent nawet po Wembley, przyćmiewał talent Olka Jaszyna, odszczekałby to co powiedział i poszedł na mecz naszej reprezentacji, to Pikuś wówczas byłby malutki.&#xD;
Powiem więcej, bo przy Janku Tomaszewskim można o tym nawet napisać. &#xD;
Pikuś mi wyrośnie, niczym kaktus na dłoni jak Jarosław przeprosi Donalda. &#xD;
Gdyby tak się stało, pójdę nawet boso do samej Verony, z Wiliamem Szekspirem w kieszeni, w intencji naszych Kapuletich i Montekich, a także w sprawie Julii, by ją Wiktor zrozumiał, a może i pokochał. &#xD;
Zakończę optymistycznym akcentem.&#xD;
Nie dajmy się pożreć Pikusiowi.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Pikus-Maly.html</guid>
      <pubDate>Sun, 13 May 2012 09:25:10 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Marzenie ściętej głowy</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Marzenie-scietej-glowy.html</link>
      <description>Chłodziarko-zamrażarka, to urządzenie, które poza swoją codzienną domową i przemysłową przydatnością, w gospodarstwach domowych i przemyśle rolno-spożywczym, może być stosowane, by zagrożone życie ludzkie, przedłużyć również. &#xD;
Nie od dziś wiadomo bowiem, że żaba i inne organizmy zwierzęce, na okres zimy zapadają w sen zimowy, spowalniając swój życiowy metabolizm chłodem. &#xD;
Z tej szansy zimowej hibernacji poza sejmową zamrażarką, korzysta wiele zwierząt. Są nimi ssaki i płazy. &#xD;
Do stałocieplnych ssaków, które wykorzystują ten unikalny naturalny proces życiowy zalicza się niedźwiedzie, borsuki, wiewiórki i jeże, które mają kolce. Nietoperze nasze, które żywią się owadami, i mrówki także, też posiadają tę zdolność zimowego zasypiania. &#xD;
Żaba potrafi przezimować cała zamrożona po uszy w lodzie, by na wiosnę znowu rechotać w swoim wodnym środowisku.&#xD;
Sen zimowy jest hibernacją. Zwierzęta wykorzystują ten niezwykły stan spowolnienia procesów życiowych, muszą się pierwej do niego odpowiednio przygotować, zaopatrując się najprzód w dodatkową tkankę tłuszczową i podgardle, by z niej podczas snu z umiarem korzystać, nie chrapiąc przy tym głośno, by siebie nie wybudzić. &#xD;
Z hibernacją wiąże się spowolnienie akcji serca i mózgu, a co za tym idzie i innych procesów życiowych w organizmie żywym.&#xD;
W gorszej sytuacji są ci, którzy mają serce przeładowane politycznymi akcentami.&#xD;
Niektórzy ludzie we śnie są bardzo aktywni inni nie śnią wcale. &#xD;
Ci co śnią potrafią np. lewitować, ciało pozostawiając same sobie w łóżku, albo na ławeczce w parku. &#xD;
Lewitacja na ławeczce w parku jest lewitacją często spotykaną i występuje ona pod wpływem nadużycia. Człowiek zasypia na ławeczce w parku, albo na dworcu, bądź w wagonie pociągu, a budzi się w Koluszkach w /Białym domku/, lub w najgorszym razie w komisariacie policji. &#xD;
W szpitalu też można wylądować po takim śnie Bogu Ducha winnego człowieka.&#xD;
Takie sny, to margines, ale się zdarzają.&#xD;
Naukowcy kombinują jakby tu ludzi wysłać w kosmos na inną planetę i żeby do czasu dotarcia do niej ich procesy życiowe były zatrzymane. &#xD;
Już dziś wielu ludzi jest w stanie zamrożenia, oczekując w swoich zamrażarkach na ratunek medyczny w przyszłości. &#xD;
Mrozimy już embriony, serce, nerki i inne ludzkie narządy, by przeszczepić je nieuleczalnie chorym.&#xD;
Hinduscy Jogowie w Indiach, zamknięci w swych klatkach bez dostępu powietrza, potrafią spowolnić swój metabolizm do tego stopnia, że wytrzymują w nich bardzo długo, a nawet jeszcze dłużej.&#xD;
W niektórych sytuacjach życiowych przydałaby się ludziom hibernacja na długie lata, ale do tego potrzebne jest przenośne urządzenie do schładzania mózgu.  &#xD;
Nasze Ministerstwo Zdrowia, któremu przewodzi przedsiębiorczy pan minister Bartosz Arłukowicz, powinno się zainteresować urządzeniem o nazwie /Rhinochill/.  W brytyjskich szpitalach już je mają i jest stosowane.&#xD;
Marzenie ściętej głowy, by można je było umieścić w apteczkach pierwszej pomocy, z dopiskiem: &#xD;
- Dla politycznej klasy.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Marzenie-scietej-glowy.html</guid>
      <pubDate>Sat, 5 May 2012 11:17:35 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Faktograficzna fatamorgana</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Faktograficzna-fatamorgana.html</link>
      <description>&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3102843,2,1,Palac.html"&gt;&lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/we/nf/1gt3/OZLgfOdOplGkkkVHeA.jpg" alt="Pałac" title="Pałac" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
Nasza współczesna historia nasycona jest licznymi błędami faktograficznymi. Władza od zawsze wykorzystuje faktografię historyczną i tą literacką, do własnych celów politycznych, to jej przywilej i domena, dopóki, dopóty może wpływać na środki wyrazu własnego oblicza i sterować /ciemnym ludem/.&#xD;
Tak było za czasów faraonów i podobnie jest i teraz.&#xD;
Wszystko zależy od subiektywnego obiektywizmu, obowiązującej linii faktograficznej i tak zwanej chorągiewki, która wskazuje publiczności czyją stronę należy dzierżyć i która ona jest /demokratycznie/ słuszna.&#xD;
Słowem, o ile fakty zgromadzone są w pełni prawdziwe, to można nimi manipulować, tak jak to czynią adwokaci, albo sprytni młodzi doktorzy historii z IPN.&#xD;
Wszystko zależy od punktu siedzenia.&#xD;
Jednym ze znanych historyków poddanych tej faktograficznej fatamorganie był Arnold Joseph Toynbee.&#xD;
Zarzucano mu manipulację historią poprzez posługiwanie się mitami i przenośniami na równiz faktografią, a także za przepisywanie religii zbyt dużej roli w rozwoju cywilizacyjnym.&#xD;
/Ze wschodu na zachód. Podróż dookoła świata/, (Est to West), to autobiograficzna pisemna relacja Arnolda Joseph Toynbee, podróżnika i historiozofa z podróży po świecie.&#xD;
Wielka szkoda, że w tym faktograficznym obrazie cywilizacji ówczesnego świata Toynbee nie odnotował zwyczajów i zachowań w naszym kraju.&#xD;
Na szczęście my Polacy mieliśmy i mamy swoich faktografów, których niezależność różne miała oblicza. Wszystko zależało od tego dla kogo nasza historia była spisywana i komu miała służyć.&#xD;
Jak już wcześniej wspominałem, autorzy naszych faktograficznych wydarzeń jednym dodawali innym natomiast ujmowali ich zasługi dla Ojczyzny. Dziś jest podobnie.&#xD;
Podobnie jest również z ogniem i wodą. Trzeba tylko wiedzieć jaki cel przez połączenie tych żywiołów chce się osiągnąć.&#xD;
Dla Leszka Millera para z tej wody będzie szła w gwizdek, dla Janusza Palikota energia z tej pary może poruszać tłoki i koła maszyny, jak pisał Tuwim w /Lokomotywie/.&#xD;
Potrzeba tylko dobrej woli, aby gwizdek w tym zbożnym dziele nie gwizdał na próżno.&#xD;
Do naszych znanych i cenionych literackich faktografów zaliczyć należy Mikołaja Reja, tego samego, który urodził się w roku 1505 i który często nadużywał wyrażeń uważanych powszechnie za obraźliwe. Odległe to czasy, ale jakże wiekopomne, w których człowiek rozumem starał się posługiwać.&#xD;
Dziś Mikołajowi zarzuca się liczne błędy faktograficzne. Dla mnie Rej to ktoś, kto miał w sobie odwagę wielką, aby przeciwstawić się ówcześnie obowiązującej doktrynie i pisać prawdę o naszej społecznej rzeczywistości, dlatego też cieszę się, że dane mi było poznać jego współczesnego potomka z tej Rejowej linii, w osobie Pana Stanisława Jabłonowskiego, który przed II wojną światową zamieszkiwał w zespole pałacowo-dworskim w Przyborowie, obok Chotowej i Pilzna.&#xD;
Mikołaj Rej był częstym gościem Jana Amora Tarnowskiego, który 16 maja obchodzić będzie kolejną rocznicę swojej śmierci w ukochanej przez siebie Wiewiórce.&#xD;
Miejsce, w którym hetman Tarnowski umarł, jest dziś podzielone na trzy niezależne działki.&#xD;
Dzięki gościnności właściciela działki, pana Chudego z Wiewiórki, byłem osobiście w miejscu, w którym stała rezydencja Tarnowskich. Trochę mnie poparzyły pokrzywy, ale nie żałuję.&#xD;
Faktograficzna fatamorgana w wielu naszych współczesnych historycznych wątkach nasycona i nastawiona jest nienawiścią jednych przeciwko drugim.&#xD;
Faustyn Socyn z Lusławic jest tego dobitnym przykładem.&#xD;
/Małe złodziejaszki wieszacie, wielkim &amp;#8211; nisko się kłaniacie/.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/05/Faktograficzna-fatamorgana.html</guid>
      <pubDate>Wed, 2 May 2012 18:34:33 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Chrońmy pszczoły</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/04/Chronmy-pszczoly.html</link>
      <description>&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3100725,2,1,Ule.html"&gt;&lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/we/nf/1gt3/O5jzFEJTaVgDfzfAMA.jpg" alt="Ule" title="Ule" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
Prawda jest taka, że jak pszczoły wymrą, to i ludzie wyginą niczym mrówki i nawet Chuck Norris z reklamy bankowej nas nie uratuje.&#xD;
Do napisania tego tekstu zdopingowała mnie wiadomość, w której napisano o zagrożeniu życia pszczelich rodzin w związku ze stosowaniem chemii w rolnictwie, na terenie Polski, Europy i na całym świecie Bożym, w produkcji żywności modyfikowanej, a także tej naturalnej nawożonej obornikiem i gnojówką.&#xD;
Chodząc po polach i łąkach w poszukiwaniu pierwszych oznak wiosny wdepnąłem w ten nawóz śmierdzący, ale pomyślałem sobie, że to na szczęście, bo po przeoraniu, to co śmierdzi, dla gleby jest pachnące. &#xD;
Żeby żywot pszczół i ich pożyteczność dla ludu bożego - społeczeństwa obywatelskiego, miast i wsi, zrozumieć, należy pierwej poznać budowę, zachowanie i zwyczaje pszczoły, a także hierarchię tej rodzinnej, pszczelej zbiorowości, albowiem jest w niej miejsce nawet dla trutni, - jak kto woli, męskich /Ferdków Kiepskich/.&#xD;
Od pszczół bowiem zależeć będzie przyszłość zasobów ludzkich i ich powodzenie w biznesie.&#xD;
Stara jak świat prawda głosi, że pszczoły to miód, a miód to pszczoły. Zauważyli ją już Egipcjanie w Egipcie, w którym kolejne dynastie faraonów i ich kapłani w miodzie gustowali.&#xD;
W naszym kraju w miodzie gustował słynny Onufry Zagłoba, a także pozostała szlachta włościańska, będąc przez wieki, aż do utraty niepodległości pod wpływem miodu pitnego.&#xD;
Jedno jest pewne pszczoły nam nie wybaczą jak je zniszczymy bezmyślnie.&#xD;
W moim ogrodzie w Lidzbarku Warmińskim, porośniętym jabłonkami, wiśniami, agrestem, porzeczkami, i mnóstwem wielobarwnych kwiatów; - sześć uli mego ojca Kazimierza, graniczyło przez siatkę drucianą z dwunastoma ulami sąsiada, pana Józefa, którego znały wszystkie pszczoły.&#xD;
Zatrzymam się na tym ciekawym wątku z mego pszczelego bogactwa w latach dzieciństwa, by przejść do wnętrza ula i jego zasobów.&#xD;
Ul od czasu do czasu trzeba okadzać i sprawdzać, by wnętrzem ula w spokoju zarządzać. &#xD;
Ważne jest to, aby w ulu królowa była jedna, bo dwie ze sobą się nie zgodzą i ul może się wyroić do lasu.&#xD;
Nie wiem czy królowa brytyjska nadal potrzebuje ogrodnika, zgłaszałem się na ochotnika, ale nadal bez odzewu. &#xD;
Umiem kosić trawę kosiarką, a nawet i kosą, pielęgnować żywopłoty umiem, podcinać róże, dbać o klomby z bratkami i tulipanami. &#xD;
Na piwoniach, astrach i żonkilach również się znam, o oczku wodnym nie będę wspominał, bo nenufary i kaczeńce, to moja specjalność. Umiem przy tym śpiewać i tańczyć i nosić kapelusz słomiany również.&#xD;
Znam jak to wszystko robi ogrodnik ze słynnych na całą Polskę Lusławic gdzie w cudownym dworku otoczonym przepięknym parkiem i ogrodem zamieszkuje nasz wielki kompozytor, pan Krzysztof Penderecki.&#xD;
W tym wszystkim obok mogą być pszczoły wraz ze swoimi królowymi, które z Królową Matką brytyjską na pewno się zgodzą.&#xD;
Nie będę się pchał do tego brytyjskiego ogrodu na siłę, poczekam na moją królową Helenkę, która parę dni temu urodziła mi się w Kanadzie.&#xD;
Żeby była gotowa do rządzenia, będzie musiała nie jeden słoik miodu zjeźdź, zanim przyleci do miejscowości Kamianna, i zostanie w niej koronowana.&#xD;
Kamianna leży na szlaku do wód Krynicy Zdroju, do których swego czasu przez Tarnów, z Lidzbarka Warmińskiego, jeździł bp. poeta i bajkopisarz, książę i ks. Ignacy Krasicki. Krasicki marł w Berlinie w roku 1801. Mówi się, że miód pitny był ulubionym napojem poety.&#xD;
http://www.kamianna.pl/ &#xD;
Żeby to wszystko zrozumieć, łącznie z tym całym zagrożeniem dla życia pszczół na naszym globie musimy się cofnąć do Polski rozbiorowej.&#xD;
Słuchałem ostatnio jak prof. Ireneusz Krzemiński wypowiadał się w TV Polsat 2 na tematy polskie, dziwiąc się ogromnie tej nagonce na premiera, która przypomina trochę inwazję szerszeni, które do ula pszczelego chcą się dostać.&#xD;
Cieszę się niezmiernie, że onego czasu profesor Krzemiński w rozmowie o Kaczyńskim tak wpłynął swymi argumentami na prof. Staniszkis, że ta nie wytrzymała i wyszła ze studia w jeszcze czerwieńszych pąsach.&#xD;
W politycznym kontrataku, któryś z internautów profesora nazwał określeniem, którym minister Sławomir Gowin został obdarowany.&#xD;
Sam miód.&#xD;
http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,112856705,112859318,Krzeminski_zacietrzewiony_gej.html &#xD;
Politycy są czasem jak trutnie, a zwolennicy tych trutni bywają czasami okrutni w swoich osądach, ale wiadomo powszechnie, życie pszczół nie jest łatwe, zwłaszcza w dzisiejszych nowoczesnych czasach. Drzewiej było im lżej. &#xD;
Wszystko zależy od człowieka, który jest ważnym ogniwem w biologicznym łańcuchu pokarmowym przyrody.&#xD;
http://www.youtube.com/watch?v=fk2GO0fiOAM&#xD;
Ważnym Panem od pszczelego dziedzictwa był założyciel szkoły pasieczników w Przemyślanach w roku 1857. Był nim Julian Lubieniecki. &#xD;
Dzieło /Zasady Pszczolnictwa/, to praca ks. Dolinowskiego, w którym jego autor opisuje metodę postępowania z pszczołami w ulu ramowym.&#xD;
O manipulacji w ulach Dzierżonia pisał nie będę, bo mogę zdradzić zwyczaje obowiązujące w  kilku naszych ulach krajowych. Trutniem nie jestem, ale jak będzie trzeba, to mogę nim zostać.&#xD;
Zakończę urywkiem wiersza ks Jana Dolinowskiego:&#xD;
/Słodki plaster miodu &amp;#8211; wielki dar Nieba!&#xD;
Jakżeć człowiecze wdzięcznym być trzeba?&#xD;
Pożytek z roli masz w pocie czoła,&#xD;
Czyliż cię tyle kosztuje pszczoła?&#xD;
Kawałek drzewa na jej mieszkanie, &#xD;
Oto jest twoje całe staranie.../.&#xD;
Chrońmy pszczoły, uważajmy na szerszenie.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/04/Chronmy-pszczoly.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Apr 2012 11:53:26 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Chiński element</title>
      <link>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/04/Chinski-element.html</link>
      <description>&lt;a href="http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3097747,2,1,Najdrozszy-pies.html"&gt;&lt;img src="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/we/nf/1gt3/2DUJFwgOAcHi8tquJA.jpg" alt="Najdroższy pies" title="Najdroższy pies" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
Nie jestem Chińczykiem, ale czasami chciałbym nim być po tych naszych wszystkich przemianach politycznych, zwanych także ustrojową transformacją, z IPN na jej czele, która widzi wszystko w kolorach białym i czarnym.&#xD;
Wczoraj oglądałem wstrząsający film, bodajże na TV Polonia, o rzezi polskich leśników w latach 40-tych XX wieku.&#xD;
Film niewątpliwie przejmujący i tragiczny opowiada o naszych trudnych czasach wzajemnych sąsiedzkich relacji na wschodnich terenach Rzeczpospolitej.&#xD;
Mój bliski kuzyn Władysław, leśniczy na Wołyniu, zginął w swojej leśniczówce od siekiery naszych ukraińskich sąsiadów.&#xD;
Nie jestem chow-chow, ale po wielu dobrych, a także i złych zmianach w naszym kraju, gospodarczych, kulturalnych, które promieniują dzisiaj naszą tradycyjną, polską wzajemną gościnnością &amp;#8211; można ją było zaobserwować w odcinki serialu /Świat według Kiepskich/ pt./Sylwester narodów/, w którym to Marian Paździoch chwali się znajomością języka chińskiego w narzeczu mandaryńskim, a mający duży potencjał społeczny Ferdynand Kiepski prowadzi poważny dyskurs z prezesem Kozłowskim, o tych co żółwie jedzą. Jest tam jeszcze o majorze Rybie, artylerzyście, w stanie spoczynku i o IPN, który interesuje się prezesem.&#xD;
Słowem, góra z górą się nie zejdzie, a porządny człowiek z porządnym człowiekiem zawsze, i jeszcze jedno z tego sylwestrowego odcinka do tej wrzutki dołączę.&#xD;
Otóż jak zapewnia prezes Kozłowski, fundusze unijne na nasz /polski bal/, integrację i dialog społeczny trzeba koniecznie wykorzystać do samego spodu, bo lepiej stuknąć raz, a dobrze, niż pierdzieć po kawałku, z fałszywą życzliwością i takim samym szacunkiem dla siebie samych.&#xD;
Bywa, że czasem z tego łagodnego i sympatycznego chińskiego psa, muszę się przedzierzgnąć w agresywnego amstafa, aby przetrwać i nie dać się podgryzać fanatycznym odmieńcom rodem z /Gwiezdnych wojen/.&#xD;
Być może Vader to wszystko przeczyta, albo o Tadeusz razem z Jarosławem.&#xD;
Chiny od wieków były isą potęgą światową dzięki swoim wrodzonym wszechstronnym zaletom. Wzajemnym szacunku, życzliwości, mądrości, pracowitości, i wielu innym cechom, dzięki którym ten kraj, czy chcemy tego czy nie, wyrasta na największą potęgę na świecie, nawet bez Cesarza.&#xD;
Jak będą chcieli, to go będą mieli dla świętego spokoju w swej ponad miliardowej rzeszy.&#xD;
Chow-chow towarzyszy mi od pewnego czasu, i muszę stwierdzić, że się z nim związałem choć wcześniej moim awatarem był mój czarny kundel pudel, o imieniu /Kacper/.&#xD;
Kacpra już nie ma, niestety. Miałem go od małego przez kilkanaście lat. W ciągu swego miejskiego życia był przez nas bardzo kochany, ale był też wielokrotnie pogryziony przez amstafa, sąsiada.&#xD;
W końcu poległ na swej drodze, w pogoni za wybranką swego serca. &#xD;
Piękna śmierć. Nie chcę jej wspominać, bo mnie ściska w dołku.&#xD;
/Kacperka/uwieczniłem na swoim filmiku. Jak ktoś chce może go obejrzeć w YouTube na moim kanale.&#xD;
http://www.youtube.com/user/CKDezerter50?feature=mhee&#xD;
W Chinach jeszcze nie byłem.&#xD;
Prawdopodobnie /Chiński Mur/ najlepiej widać z /Krateru Kopernika/, leżącego na wschodniej części /Oceanu Burz/ Księżyca, ale na Księżyc jeszcze się nie wybieram, chyba, że pan prezes wszystkich Wolaków wyśle mnie tam na wieczną banicję.&#xD;
Rasa chow-chow przybyła do Chin prawdopodobnie z Mongolii i dlatego z tego powodu jest ona nazywana mongolskim psem bojowym.&#xD;
Osobiście nie mam bojowych inklinacji. Nie mam również, wrednego czasami, charakteru Pekińczyka.&#xD;
Wybrałem chow-chow ponieważ jest to piesek o łagodnym usposobieniu i kto wie czy nie stanie się moim psem w realu.&#xD;
Chow-chow coraz bardziej do mnie przemawia, chociażby z powodu swojej niezależności. Nie wolno poddawać chow-chow jakimkolwiek szkoleniom gdyż są bardzo uparte.&#xD;
Ja również, ale niektóre mądre istoty wiedzą jak z takimi postępować.&#xD;
Nie będę zdradzał tej słodkiej tajemnicy, bo trzeba do tego dojść samemu.&#xD;
Jedna z zasad, której się trzymam mówi: - /Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć/.&#xD;
Nie chcę nikomu radzić, ale gdy ktoś znajdzie się pod tzw. ścianą, albo polskim murem nienawiści, która zagościła w naszym kraju na dobre, niech sięgnie do kuchni chińskiej. Można ją w jednym gorącym kociołku uwarzyć.&#xD;
Polecam również chińskie przysłowia, które wraz z polskimi współgrają w swej mądrości.&#xD;
Pragnę zakończyć optymistycznie.&#xD;
W latach pięćdziesiątych Chiny PRL obroniły przed wschodnią interwencją. Dziś nadarza się okazja by znów z ich pomocy skorzystać.&#xD;
Premier Waldemar Pawlak podobnie jak Fryderyk Chopin, ma w Chinach nadal wielu słuchaczy, a nawet swoich wielbicieli i zwolenników. Wcale nie podejrzewam pana premiera o chińskie pochodzenie, choć jakby się bliżej przyjrzeć, to kto wie.&#xD;
Nawet jakby tak było, to bym się tym pochodzeniem nie wstydził, bo mam kilku znajomych chińczyków i wiem, że można na nich polegać jak na Zawiszy, bez kozery.&#xD;
Chińczycy są pamiętliwi i zapewne kojarzą byłego premiera z Polonezem m-ki Polonez.&#xD;
/To, co się jawi,nie istnieje wcale. To, czego nie ma, jest zawsze obecne/.</description>
      <author>szymek_50@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Różne</category>
      <guid>http://wtorek1871950.blox.pl/2012/04/Chinski-element.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 13:08:23 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


